Panseksualizm: Co To Jest, Znaczenie i Jakie Są Różnice w Porównaniu z Biseksualizmem?
- by admin
Pomyśl o uczuciach jak o Spotify – niektóre osoby trafiają do konkretnych playlist, jak „Tylko rock lat 90.” albo „Pop z lat 2000.”. Inni natomiast wolą tryb „Odtwarzaj wszystko”, nie zawężając się do jednego gatunku. Właśnie w ten sposób można z przymrużeniem oka opisać panseksualizm – orientację seksualną, która nie ogranicza się do binaryjnych podziałów na kobiety i mężczyzn. Ale zanim przewiniesz dalej z myślą za dużo teorii, obiecujemy: będzie jasno, zabawnie i bez zbędnych ceregieli.
Co to właściwie jest panseksualizm?
Panseksualizm (czyli z greki: „wszystko + miłość”) to orientacja seksualna cechująca się pociągiem emocjonalnym i/lub seksualnym do osób niezależnie od ich płci, tożsamości płciowej czy wyrażenia genderowego. Innymi słowy – dla panseksualnej osoby kluczowe jest to, kim jesteś jako człowiek, a nie co wskazuje twoja metryka czy PESEL.
Brzmi pięknie? Bo jest! Panseksualiści deklarują, że atrakcyjność odnajdują w osobowości, chemii, wspólnych zainteresowaniach albo… no dobra, czasem w ładnym uśmiechu – dokładnie tak jak reszta świata. Płeć nie odgrywa kluczowej roli. Dlatego też często nazywa się panseksualizm orientacją inkluzywną.
Panseksualizm vs. biseksualizm – kto komu ustępuje pierwszeństwa?
Tu wchodzimy w strefę błędnych założeń. Wiele osób pyta: „No dobrze, ale czy to nie jest po prostu nowoczesna nazwa biseksualizmu?”. I choć obie orientacje mają sporo wspólnego – bo żadna nie ogranicza się do jednej płci – są między nimi znaczące różnice.
Biseksualizm zakłada pociąg do dwóch (bi = dwa) płci, klasycznie rozumianych jako kobiety i mężczyźni. Oczywiście dzisiejsze rozumienie biseksualności jest bardziej elastyczne i obejmuje osoby niebinarne. Panseksualizm z kolei od początku podkreśla pełne oderwanie się od tożsamości płciowej. W skrócie: ktoś biseksualny może powiedzieć „lubię kobiety i mężczyzn”, a ktoś panseksualny: „lubię ludzi, bez względu na płeć”.
Dla lepszego zobrazowania: biseksualność to impreza z konkretną listą gości, panseksualizm to open bar z opcją „wszyscy mile widziani, byleby umieli tańczyć”.
Mitologia i nieporozumienia wokół „panów-seksualnych”
Z racji Brzmiącej Jak Szata Superbohatera Nazwy, panseksualizm często otoczony jest mitami. Niektórzy mylą go z hiperseksualnością (czyli nadmiernym libido), inni zakładają, że to chwilowa moda z TikToka.
Prawda jest jednak taka, że panseksualne osoby istnieją od zawsze, tylko nie zawsze miały do dyspozycji odpowiednie słowo, by siebie nazwać. To nie „moda” czy „nowoczesny wymysł”, tylko kolejny element różnorodności ludzkiego doświadczenia. I, spoiler alert: nie, panseksualni nie „zakochują się w tostach”, jak kiedyś sarkastycznie ujęto w jednym z memów.
Dlaczego warto rozumieć te różnice?
W świecie, w którym coraz więcej osób otwarcie mówi o swojej tożsamości, zrozumienie różnic między orientacjami nie jest tylko kwestią politycznej poprawności – to kwestia szacunku. Precyzyjne nazewnictwo i świadomość symbolizują empatię i chęć zrozumienia drugiego człowieka.
Dla wielu panseksualnych osób etykieta „bi” może być zbyt wąska lub nieadekwatna do ich doświadczeń. Przyznanie przestrzeni orientacjom takim jak panseksualizm to jak dodanie brakujących kolorów do tęczy – w końcu flagi są po to, by reprezentowały WSZYSTKICH.
Współczesna rozmowa o seksualności to nie test z definicji, a raczej wielobarwna opowieść o tym, jak różnorodnie można kochać. Panseksualizm, choć nieco trudniejszy do wymówienia po czterech kawach, to ważna część tej opowieści. Różni się od biseksualizmu podejściem do płci, uwzględniając większe spektrum tożsamości i perłowo-emo-widmowe fluidy genderu. Jeśli więc ktoś mówi: „Jestem panseksualny”, jedyne co musisz zrobić to powiedzieć: „Cool, opowiedz mi więcej!”. Zrozumienie zaczyna się od otwartości.
Przeczytaj więcej na:https://meskiblog.pl/czym-sie-rozni-osoba-biseksualna-od-panseksualnej/
Pomyśl o uczuciach jak o Spotify – niektóre osoby trafiają do konkretnych playlist, jak „Tylko rock lat 90.” albo „Pop z lat 2000.”. Inni natomiast wolą tryb „Odtwarzaj wszystko”, nie zawężając się do jednego gatunku. Właśnie w ten sposób można z przymrużeniem oka opisać panseksualizm – orientację seksualną, która nie ogranicza się do binaryjnych podziałów…